Blog > Komentarze do wpisu

Marzenia.



2. Do głębszych zwierzeń.

 

Przysiadł obok niej.

-Dlaczego jesteś taka? - jęknął z pretensją w głosie.

Oczywiście, była to tylko część gry, mająca na celu, nakłonić ją do głębszych zwierzeń.

-Jaka? - spytała krzywiąc nos i marszcząc brwi.

Nie wiedział jakich dobrać słów, by jej nie urazić, a jednocześnie usłyszeć to co chce.

-No… taka…

-Dziwna? - wyszła mu słowo.

-Hmmm… no… ja tego nie powiedziałem.

-Ale chciałeś.

Znów zapadła chwila ciszy. Czuł, jak pień pod jego pośladkami robi się coraz bardziej niewygodny.

-Powiesz? - zapytał znowu.

-Nie, - usłyszał odpowiedź.

Miał nieodparte wrażenie, że za jej zachowaniem, kryje coś bardzo specyficznego, dziwnego, czy nawet niesamowitego. Postanowił użyć małego fortelu. Chociaż było to spontaniczne zachowanie z jego strony, czuł się jak aktor. Na dodatek, uświadomił sobie, że coraz bardziej, wciąga go ta gra.

Nie było innego wyjścia. Ukląkł przed nią na trawie, jak w konfesjonale. Wiedział, że ubrudzi sobie spodnie, ale nie przejmował się tym. Uniósł dłonie i złożył je przed sobą na wysokości brody. Wyglądał, jak mały szczeniak, proszący o pieszczoty.

-Powiedz, - zaszczebiotał.

Odruchowo się uśmiechnęła i westchnęła.

-Zabawny jesteś.

Po chwili, zmrużyła oczy i przyjrzała mu się uważnie. Czuła się przy nim dobrze, wiedziała, że jest jej przyjacielem. Nie miała jednak pewności, czy może mu do końca zaufać. Trochę się obawiała jego reakcji, a raczej tego, czy się nie wystraszy i nie ucieknie, lub co gorsza, nie zacznie opowiadać kolegom niestworzonych rzeczy.

-Chcesz znać moje marzenia? - spytała.

-Chcę.

-Wiesz, że są nietypowe? Do tej pory, tylko kilka osób, o nich wiedziało.

-Tym bardziej chcę.

-Czemu? - spytała podejrzliwie.

Poczuł się przyparty do muru i postanowił powiedzieć wszystko.

-Bo cię lubię…

Uśmiechnęła się od ucha do ucha.

-Podobasz mi się i chcę wiedzieć o tobie jak najwięcej.

-Uhu… no, nie wiem…

-Nietypowe marzenia, mówisz?

Patrzył na nią uważnie.

-No… - mruknęła.

Nagle, przyszła mu do głowy pewna myśl.

-Czy, możemy na ten temat porozmawiać? - spytał.

Spoważniała. Miał wrażenie, że za chwilę mu ucieknie.

-Ale, po co? - zdziwiła się.

Chwycił ją za rękę i przytrzymał.

-Zastanawia mnie, co to są nietypowe marzenia? - ciągnął spokojnie, ku jej, coraz większemu, zaskoczeniu.

Odniósł wrażenie, że to pytanie sprawiło, iż poczuła się niezręcznie.

-Dziwny jesteś. Po prostu, nietypowe, - odpowiedziała wymijająco.

Przysunął się bliżej i objął ją w talii.

-Wiesz… nietypowe marzenia są wtedy, kiedy człowiek ma jakieś ciągotki, czy perwersje. Hmmm… chociaż, to akurat, mogłoby być bardzo ciekawe.

Dość gwałtownie, odsunęła się od niego.

-Daj spokój. Jesteś jak każdy chłopak. Zawsze tylko o jednym.

Poczuł się trochę zawiedziony, ale nie poddawał się.

-Nie powiesz?

Spojrzała na niego i znów zabawnie skrzywiła nos.

-Nie, - powiedziała po chwili.

Odgarnął jej grzywkę na jedną stronę, to później przejechał wierzchem dłoni po twarzy.

-W takim razie, będę próbował zgadywać.

Uśmiechnęła się serdecznie, a w jej policzkach znów pojawiły się te cudowne dołeczki.

-Dobrze, próbuj. Może ci się uda.

Był coraz bardziej podekscytowany. Cały czas trochę grał, jak aktor na scenie w teatrze, jednocześnie próbując rozwikłać jej zagadkę.

-No dobrze. Trzeba, by było najpierw odpowiedzieć na pytanie, co to są typowe marzenia?

Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, a jej oczy rozbłysły słonecznym blaskiem.

-Oj, psycholog się znalazł.

Odpowiedział podobnym uśmiechem i zrobiło mu się cieplej na sercu. Wiedział, że gra toczy się we właściwym kierunku.

-Może tak, a może nie. O czym można marzyć w naszym wieku?




wtorek, 02 stycznia 2018, himeros
Tagi: marzenia

Polecane wpisy

  • Marzenia.

     6. Spóźnisz się na pierwszą lekcję. Nagle usłyszał głośny, przeszywający dźwięk. To było jak niespodziewany wstrząs. Coś wyraźnie piszczało tuż obok j

  • Marzenia.

     5. Dzika natura. -Nie o to chodzi. Moja pierwotna, dzika natura, czasami, pod wpływem różnych impulsów, wymyka się spod kontroli i przejmuje nade mną

  • Marzenia.

     4. Gotowy do ucieczki. Wyprostował się. Teraz to on był gotowy do ucieczki. Miał wrażenie, że za chwilę stanie się coś, czego nie chce. -Tak, ale może

  • Epilog

    Projekt QRexit już za mną. Niedługo minie rok, odkąd zacząłem go realizować. Było to prawdziwe wyzwanie, ale szczęśliwie obyło się bez ofiar. Po wyprowadzce z

  • W Pradze

    Chodzimy po czeskiej Pradze. Maja z wielką ekscytacją zagląda do sklepów pełnych różnego rodzaju gadżetów z marihuaną. Są tu czekolady z marihuaną, cias